poniedziałek, 13 lutego 2012

Wypijaj wodę w której gotował się szpinak

Młode marchewki na parze z okrasą (myrecipes.com)
To ludowa mądrość, która ma swoje ważne podstawy: do wody, w której gotujemy warzywa, przenika z warzyw sporo zdrowych substancji. Dlatego, jej wylewanie jest czystym marnotrawstwem i warto ją użyć do zup, sosów albo po prostu wypić.

Warto również postarać się, aby straty korzystnych substancji były podczas gotowania jak najmniejsze. W tym celu:

  • Gotuj na parze, wtedy straty będą najmniejsze. Służą do tego specjalne naczynia do gotowania na parze lub wkładki do garnków. Można też gotować w garnku bez wkładki. Wtedy gotuj pod przykryciem, w jak najmniejszej ilości wody, nie zalewając wszystkich warzyw - tylko te na dnie. Warzywa, które są ponad powierzchnią wody ugotują się na parze z taką samą skutecznością jak te zanurzone.
  • Jeżeli gotujesz w garnku, wcześniej przygotuj wywar. Wywar można zrobić z jadalnych pozostałości z warzyw np. zielonych liści z kalafiora lub brokuła, naci marchewki (wystarczy je chwilę pogotować), warto też dodać różnego rodzaju zioła i przyprawy. Wywar dodatkowo wzbogaci gotowane warzywa i zapobiegnie nadmiernym stratom.
  • Zamiast gotować osobno różne warzywa, warto je gotować razem. Na przykład w jednym garnku: ziemniaki, seler, marchewkę, fasolkę szparagową i kalafior - układając na dnie najtwardsze warzywa, a na górze te bardziej podatne na rozgotowanie.
  • Czy na parze, czy w wywarze, gotuj najkrócej jak możesz. W Polsce można zaobserwować zwyczaj rozgotowywania warzyw. Warto rozsmakować się, na przykład, w nieco twardawym kalafiorze, czy fasolce szparagowej, tak jak się je podaje w innych krajach.
J&S Kmiecik.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza